Badania kleszczy na boreliozę to pieniądze wyrzucone w błoto. ( Mr_Beniz )

@Wujek_Tosiek: jak leczyłem członka rodziny na boreliozę, to był taki facet, co opowiadał, że też tak miał i nawet komary go nie brały, nie używał repelentów ani nic. I po 40-tce jeden kleszcz go dziabnął i starczyło na zarażenie. Sanepid nie podaje, ale wśród kleszczy jest epidemia boreliozy, ponoć nigdy nie było tylu zakażonych osobników. No ale wiadomo – DEET szkodliwe, ikarydyna fujka a potem jest płacz, że się oczy popsuły albo że niedowłady