Dwa amstaffy rozszarpały jamnika na Plantach w Krakowie. Jest… ( rudeWkuchni )

Tyle razy już temat był wałkowany, ale wykopowi specjaliści będą bić w nos albo ciągnąć za tylne łapy, bo tak słyszeli od wujka Kazia ze Zgierza co był na wielkanoc 7 lat temu, jeszcze zanim się zapił.

Ściągasz pasek od spodni i zaciskasz psu na gardle lub wykorzystujesz obrożę, którą ma na szyi. Podnosisz go trochę do góry i skręcasz ją w jedną stronę, żeby go bardziej poddusić. Żeby było łatwiej można wziąć psa między nogi.