Terlecki wyłączył mikrofon posłowi Konfederacji: „Pan może sobie żądać” ( trucha22 )

Abstrahując od samej ustawy, Terlecki pokazuje, jak bardzo Kaczyński jest podobny do Gomułki. I fuhrerek pissu i towarzysz „Wiesław” byli anachroniczni, sterowali ręcznie gospodarką nie mając o tym pojęcia i mieli dobrze wykształconego, ale sfanatyzowanego wicemarszałka Sejmu. Gomułka – Kliszkę, Kaczyński – Terleckiego. W razie próby obalenia rządu pissu Terlecki nie wahałby się kazać strzelać do ludzi, podobnie jak Kliszko. Gomułka jednak rozumiał aksjomaty racji stanu, że albo jesteśmy z Rosją przeciwko Niemcom, albo z Niemcami przeciwko Rosji, ale nigdy przeciwko obu naraz. Kaczyński nawet tego nie rozumie.