Żyraków na Podkarpaciu: Wałęsające się psy zagrażają dzieciom idącym do szkoły ( fyla )

Dyskutowałem kiedyś z kobietą o „swobodnie puszczanych” psach. Ona nie widziała rozwiązania problemu, bo to taka tradycja a poza tym ja wezwie straż miejską to pies trafi do schroniska, gdzie będzie cierpiał. I koniec. Musi dojść do tragedii, by ktoś się tym przejął poważnie.
BTW: ciekawe czy te psy są szczepione. Skoro właśiciele mają w poważaniu jedne przepisy to pewnie i inne ignorują.